Dowód na istnienie boga

Przeszło mi przez myśl, że wiarę w Boga powinno się zaczynać od kompletnej niewiary. Wtedy dochodzimy do Boga lub nie. –
W takim wypadku większość księży jest niekompetentna…

Gdzieś zginęli znajomi. Mam przeczucie, że spaliłem ich w żarze peta, puściłem z dymem, zostałem prawie sam. To minus własnego Domu: trzeba na niego zapracować się i nie chce wychodzić się na zewnątrz. Został komputer, nieprawdziwy świat. W realności – nie mam o czym rozmawiać, nawet……….

trochę

Odrobina rozpaczy w niedzielny wieczór. – Nie, żeby jakiś koszmar, lęk, depresja… Taka kropelka od której nie mogę się uwolnić. – To pewnie zamiast duszy, co wyciekła przez rozerwaną skórę…

biznes – łumen

Moja żona została biznes-women, założyła firmę, bo wymusił to na niej pracodawca. Teraz jeszcze nie ma dochodów, za to przychodzą na domowy adres nielegalne druki opłat, np. za „certyfikat dobrego przedsiębiorcy” (małym druczkiem), z pieczęciami, nagłówkami – pełen profesjonalizm w wyłudzaniu pieniędzy.
Żona się nie dała złapać. Ile osób zapłaciło?

akcyza, dym, śmierć nagła

Czerwone Marlboro popsuły się, gorsze są żółte Camele, jeszcze gorsze – Lucky Striki. Na samym dnie tkwią Nevady. – Te tylko dla Proli.
Trudno jest się powoli zabijać.

daleko

Zamknąć konto, wymienić kartę w komórce, wcześniej kupić bilet na samolot – w jedna stronę, ewentualnie ‚open’. Pozostawić najbliższym tylko numer skrytki pocztowej, zniknąć…
Zacząć nowe życie gdzieśtam, gdzie odlatywał pierwszy samolot, odjeżdżał pierwszy pociąg, gdzie wydano pierwszą wizę.
Niekoniecznie Patagonia.
Tylko że – przed sobą nie da się uciec.

Postęp

Wielki Brat patrzy, czyta, wie o moich dobrych i złych cechach, aktywności w internecie; nie myślałem, że Demokratyczne SB będzie inwigilować wszystkich, bez żadnej kontroli.
W imię Walki z Terroryzmem.
W imię Bezpieczeństwa USA.
W Imię Istnienia Wielkiego Brata.
Czytajcie, maszyny, może też – i ludzie, śledźcie, ustalajcie moją pozycję w tłumie: w tramwaju, na Plantach, pod ziemią…
Microsoft, Google, Hp – moi przymusowi przyjaciele.