Uśmiech bez twarzy

Spopieliło się serce.

Nie jest łatwo wyobrazić sobie miłość.

Nie jest łatwo przypomnieć sobie słowa.

Nie jest łatwo wyciągnąć usta w grymasie uśmiechu.

Sam wybrałem, by płonąć.

Sam wybrałem konsekwencje –

siedzę nad popielniczką

wyodrębniając podobieństwo pomiędzy zgniecionymi petami i

suchym, brudnym popiołem.

Zmory z przeszłości wychodzą spomiędzy szarych grudek i pyłu.

Jednak potrafię się bać.

Więc żyję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s