Stół

Miał tyle rozsądku, że wycofał się z badań, zobaczywszy efekt testu nowej „broni” na Oceanie Spokojnym. Wcześniej przyłożył swą naukową dłoń do śmierci 150 000 ludzi w testach na żywym materiale w Hiroshimie i Nagasaki. Dwadzieścia i osiemdziesiąt kiloton trotylu. Taki równoważnik. Na Atolu sprawdzano kilkadziesiąt megaton, wyparowała niewielka wysepka.

Oppenheimer też umarł pomimo mocy, jaką włożył w Dzieło Zniszczenia.

Każdy kiedyś musi umrzeć.

Gdy ciało Naukowca leżało na stole sekcyjnym, wydawało się być mniejsze, niż w rzeczywistości. Ciała zmarłych tak wyglądają. Technik rozciął mostek i czaszkę, resztę wykonał anatomopatolog. Lekarz.

Nie znaleziono ani trucizny ani niczego podejrzanego, z wyjątkiem sporych rozmiarów biało-krwistej tkanki raka w płucach i wszędzie.

Przyczyna śmierci.

A zaczęło się wszystko od Einsteina. Dał podstawy nauce do rozszczepiania atomu. Też umarł. Uchodził za wybitnego, jeszcze za życia, po śmierci jego ciało też posiekano na plasterki. Niczego ciekawego nie znaleziono, może nieco zbyt mały mózg, jak na Homo sapiens.

Są granice poznania, jeśli wyjść dalej, zaczyna robić się niebezpiecznie. I tyle. Kropka. Dalej nie idziemy. Nie próbujemy sami zmieniać masę na energię, czy odwrotnie, bo może się okazać ruchem tylko w jedną stronę.

Człowiek jest jednak ciekawski. I nie grzeszy wyobraźnią. Każdy umrze, wcześniej czy później. Jego ciało na stole sekcyjnym będzie wyglądać na trochę mniejsze, niż jest w rzeczywistości…

2 myśli na temat “Stół”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s