suicidus

kapie z kranu pękła uszczelka
kap kap kap
mokra głowa włosy wiszące w dół
kap kap kap
rdza przeżarła rynnę dziura
kap kap kap
lot z siódmego piętra
kap

4 myśli na temat “suicidus”

  1. Z ósmego trochę dłuższy lot.
    Czemu te słowa odbieram jak czas ?
    tak … lot niezbyt długi a upadek trwa i kapie . Kap kap kap. Tylko w dłoni coraz mniej nabranej naiwności.
    Pozdrawiam serdecznie całą twoja rodzinę .

    Polubienie

    1. Fajna interpretacja. Ja miałem na myśli kapiące myśli aż do tej jednej, ostatniej, wprowadzonej w czyn. Ale wiersz jest dla czytelnika.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  2. Mam wrażenie że obserwator pogrążył się w beznadziejnych myślach. Rytm krwi- rytm kropel… aż rdza przeżera dno… I dalej i głębiej…

    Jest i drugi obraz… konsekwencja działań i upór wody.. jej uwolnienie, jakby narodzenie. To mi przypomina o tym że małe czyny mogą prowadzić do wielkich rzeczy.

    Tak prosty obraz a na chwilę oderwał mnie od świata po którym stąpam…

    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s