Kontekst

moi przodkowie w ziemi
i nawet nie wiem gdzie
niczym się nie wsławili
zrobili dzieci i tyle

więc żyję

ja – anonim – ubrany w niewidoczny uniform
profesji
tu i teraz udaję siebie

wyrwany z kontekstu wychodzę na dach
siadam okrakiem i nie wiem
zobaczę?
czy spadnę?

7 myśli na temat “Kontekst”

  1. chyba wyrządziłem komuś krzywdę. internet to nie pełnia wolności, kryjesz się za awatarem i hulaj dusza… nie.
    Trzeba większej delikatności, niż w realu. nie widzisz tej drugiej strony. nie jest łatwo/nie da się wyczuć tylko grzeczności, albo kłamstwa.
    nie umiem poruszać się w Sieci
    co
    jak matnia.

    Polubienie

  2. Ja nie lubię tego wiersza. Nie żeby był źle napisany. Ale dotyka mnie tam gdzie boli. Przypomina o tym co zapomniałem… ja często na swoim dachu pytałem o sens… („gdy nie śpię”, „pień”, „każdy”) ale szukałem sensu w samotności… czyli wgłębi siebie… ten wiersz to podróż do własnego ja. Kiedyś się wyrwałem i było pięknie bo zobaczyłem że z mojego dachu widać piękne panoramy:góry pola miasto…

    … ostatnio nie wiem czemu ale wracam. Wracam na dach. Nie lubię Maja. Kwietnia też…
    obym więcej spacerował w czerwcu…

    Przepraszam za prywatę.. pisałem kiedyś że ostatnio po prywacie jadę… ech

    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Napisałem Ci maila, co o tym myślę.
      Ja spadłem z dachu. Nie było wysoko…
      Jestem w punkcie wyjścia, o parę lat starszy.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s