Z perspektywy umierania nie będziemy mieli alternatywy

Czas najpierw szedł powoli
przechadzał się po tafli jeziora
we mgłach jego zarys
pachniał sosną wiatrem w koronach
był zbitym z dwóch gałązek krzyżem
kapał słowami z kartki
naiwnymi pierwszymi
jak miłość niewinnymi

później coraz szybciej
od wyjazdu do wyjazdu
pomiędzy nimi kurczył się
jakby chciał ostrzec

przyspieszał
dzień do dnia
wczoraj kochałem
nasz syn
byłby w jej wieku
wtedy

dzieci?
bez przystanku
zegar bim-bom

pobudka
z przedszkola
zły – dobry
sen

powszednie święto
słowa na kartce
o iks lat później
bardziej ślepe

kiedyś się kończy
droga
urwisko
nagle
zła wiadomość
albo nie

kończy się

6 myśli na temat “Z perspektywy umierania nie będziemy mieli alternatywy”

  1. Tak… kiedyś szedł powoli.
    Być może dlatego, że potrafiliśmy widzieć szczegóły. Ale teraz Ktomasz możemy świadomie widzieć i zatrzymać się na ułamek sekundy. A potem…. potem n8e będziemy mieć innej alternatywy.
    Ale teraz ciągle ją mamy.
    Buziaki serdeczne dla was wszystkich.

    Polubienie

    1. Przystanki są ostatnio krótkie. Albo dłuższe, przesączone chorobą, to nie przystanięcie, to łapanie oddechu. A co do alternatywy, to znasz moje zdanie. Wydarzenie, które dociera do naszej świadomości, już było. – Kiedyś śnił mi się Czas. Pędziłem na wózku, takim na kołach kolejowych i patrzyłem tylko do tyłu. Nie było możliwości odwrócić się.
      Miewam czasem dziwne sny.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  2. Hejka Ktomaszu 🙂

    Świat nie jest taki zły, świat nie jest wcale mdły – śpiewano kiedyś, a potem nie widzimy nic, tylko zło i marazm. Kiedyś tez tak mi się wydawało.
    Czas umyka, to prawda, a wszystko prawie co widzimy, to czas przeszły, z wyjątkiem chwil, ktore pragniemy zatrzymać na zawsze i ten czas w nas pozostaje.

    Beto, szczegóły to my widzimy teraz. Kiedyś, raczej nie zwracaliśmy na nie uwagi, bo w innym przypadku nie zostawialibyśmy za soba tyle popiołów. Choć czas, jak wiatr, zmótł je z naszej pamieci często.

    Pozdrawiam Was 🙂

    Polubienie

    1. Ja nie piszę, że świat jest zły. Stawiam tezę, iż nie ma innej rzeczywistości, tylko jedna – ta która będzie nam okazana podczas konania. Świat jest i zły i dobry. To pewnie i dobrze, bo ma się porównanie. Byle by było to jakoś w równowadze: trochę dobry i podobnie zły. A nie głównie zły albo głównie dobry. Pozdrawiam Cię, Fantomasie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s