Sacrum poszło z dymem

siatka i napis
zrywka drzewa nie wchodzić
warkot pił

wielkie sosny padają –
– wieże z klocków

jeszcze wczoraj dotykałem szorstkich pni
o ciepłej i wilgotnej korze
deszcz padał a ja przytulałem się do drzew
później kreśliłem znak krzyża
błogosławieństwo na korze
zamiast na sobie

dzisiaj z osiemdziesięcioletnich sosen
zostaną sękate pnie
drewno pójdzie na trumny meble z Ikei papier
moje znaki zostaną ścięte

ludzie w kaskach trzymają maszyny w dłoniach
świętokradcy

po kilku dniach
nie pozostał ani kikut
poorane pole
pnie płaczące żywicą

złamane błogosławieństwa zwożą do zakładów
nocą drwale palą ogniska –

5 myśli na temat “Sacrum poszło z dymem”

  1. Moja dusza jest nietykalna. Chowam w niej swoje szczęście. Rośnie szeleszcząc liśćmi na wietrze, wciąga te zapachy życia- fotosynteza zdarzeń, by rosnąć i korzeniami wiązać poruszoną ziemię…
    … przyszli z piłami. Cieli przy samej ziemi. To nie były słowa. Ludzie najbardziej niszczą niczym… niczym. Ich nie-bycie to sezon zrywek. Przerobią moją duszę na tani papier za złoty pięćdziesiąt z krzykliwą fotką, przetworzą katując kolejne nadgodziny izolacji bez dzieci, bez bliskich… dziś nie ma granic upadlania ludzi… przy tanim winie spalą moje resztki tego w co wierzyłem spluwając gdy zapłaczę.

    … A chciałem być tylko zwykłym człowiekiem

    Polubienie

    1. Widzę, Imre, że poruszył Cię wiersz. To coś takiego. Wróciłem na Poemę, chyba jest już większy spokój. Wrócił też Grzegorz, mam okazję poznać go bliżej, fajny facet.
      Życzę Ci braku zaskoczeń przy porodzie i później. Dziecko, to jednak spory obowiązek, a szpitale dzisiaj nie są bezpiecznymi miejscami. Musisz uważać i wszystko „pozałatwiać”.
      Pozdrawiam Cię.

      Polubienie

      1. Natura jest piękna. Stworzyła nas. Wielu ludziom o ile nie wszystkim daje sens życia. Karmi.
        Ja tak czuję. Uwielbiam spacer choćby w zwykłym miejscu. Wszędzie można dostrzeć jej piękno.. Tak. Twój wiersz mnie poruszył. Za mojego krótkiego życia zbyt wiele drzew upadło. I tych w górach i tych w które wierzyłem. Czasem siadam na takim pniaku. Wtedy nic nie myślę. Milczę.

        Wiersz.. wiesz, czasem wolę pisać komentarz, o tym co czuję i nie myśleć o formie. Forma to tylko nazwa. Ale dziękuję.

        Wiesz… czekam. Wiosna kiełkuje wcześniej… czekam…

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s