z miłości…

Judaszu Judaszu jestem by pocieszyć
ciebie co Zbawienia rozpocząłeś Krzyż
ciebie któryś wiernym posłusznym boś kochał
bo miłość ważniejsza jest

twój Mistrz cię naznaczył na zdrajcę pytając
„czy jesteś gotowy?” – odparłeś – „jam jest”

Sanchedryn i Piłat korona cierniowa
i droga krzyżowa ciągiem jest wydarzeń
których nie byłoby gdyby nie twój czyn

Golgota i włócznia co bok Mu przebiła
gdy umarł na krzyżu dla zbawienia mas
podobno nas?

Potępiony Iskarioto, do czeluści piekielnych zaglądam, gdzie słuszną Karę odbywasz, za miłość do Nauczyciela. Przyniosłem ci trochę wody, by zmoczyć usta spierzchnięte i nie mogę patrzeć, jak cierpisz. Zbawiciel wykorzystał cię do spełniania wróżb, do zbawiania Milionów. – Kimże jest człowiek kochający w obliczu Milionów? Nikim.
twój Mistrz wniebowstąpił a ty sam nie wątpisz
w sens wiecznego Piekła gdzie Jezus ci kazał
iść

„jednostka to zero
liczą się Miliony”*

*(Ostatni cytat jest słowami Adolfa Hitlera, wypowiedzianymi na wiecu w tysiąc dziewięćset trzydziestym szóstym.

3 myśli na temat “z miłości…”

  1. Właśnie. ..zawsze z tym miałam problem i pamiętam jak zdałam podobne pytanie …no i przestałam potem chodzić na lekcje religii.
    kiedyś napisałam wiersz o Judaszu. Dawno temu. Podobnie myślimy. Ułożyło mi. Czasem boisz się swoich myśli ?

    Polubienie

    1. Czy się boję swoich myśli? Dość często. Wydaje mi się, że nienajgorzej się znam, głównie od tej „ciemnej” strony. Ale nikt nie jest cały piękny, w ludziach jest mniej lub więcej zła lub dobra. Czasami, w sytuacjach skrajnych, ujawniają się kompletnie nieoczekiwane przez nas cechy. Ja to nazywam „cieniem”. Z tym, że „cień” może być dobry, gdy (w normalnej sytuacji) człowiek jest raczej bardziej zły. Patrz Ojciec Kolbe, czołowy antysemita kościelny przed wojną.
      To wszystko złożone jest. A Judasz, to najtragiczniejsza postać Ewangelii.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  2. To prawda. Najtragiczniejsza postać. Człowiek który spełnił swoje zadanie i człowiek wątpiący. Za zwątpienie nasze tak jak Jezus za miłość trzeba zapłacić ?
    I ja czasem boję się myśli, które przychodzą.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s