Laureat Konkursu Poetyckiego (Wulgaryk)

idę sobie leśną drogą na gałęzi wisi dupa
co to? myślę. drzew korony. gałąź. stryczek. kraczą wrony

bóg powiesił? stu chrystusów? kurwa? cipa? zniesmaczony
myślę sobie: taka kupa
to za mało jak na dupę a za dużo jak na trupa

(samobójstwo na wpół dokonane. zjebane)

obok stoi flaszka biała do połowy pusta. gdzie są usta?
gdzie są ręce? gdzie jest przełyk? dzin pilnuje resztki płynu
odejdź Podły odejdź Podły odejdź Podły Skurwysynu!

wierszem nazwał ten obrazek ten co wciąga proszek biały
i popija. dzin na straży. wenę kurwy zajebały

wiersze mocne procentowe dopingowe lud w zachwytach
kurwy cipy i pedały to się bardzo mocno czyta

nie pisane na poważnie to wulgaryk nie limeryk
nie ma o co się obrażać. (u)twór żółte ma papiery

8 myśli na temat “Laureat Konkursu Poetyckiego (Wulgaryk)”

  1. Nie istnieje coś takiego, jak gatunek wiersza „wulgaryk”. Wymyśliłem go sobie. Nie chcę nikogo obrażać, ten (u)twór to parodia pisania przez jednego z Poetów.
    Pozdrawiam.
    Autor.

    Polubienie

      1. Tak. Natomiast takie wiersze już istnieją. Doprowadzają mnie do szału wcale niekonieczne wulgaryzmy. Czasem jest ich więcej, niż zwykłych słów.
        Napisałem wulgaryk. Mam nadzieję, że ostatni mój…
        Pozdrawiam.

        Polubienie

  2. Całkiem dobry ..ba…bardzo dobry ten nowatorski kierunek .
    Ktomasz właśnie przed chwila rozmawiałam ze znajomą na ten temat…tzn. czy pisząc mam być szczera i sobą czy ładnie ubierać słowa by ktoś uznał ze to poezja. Nieroztrzygnięta dyskusja jeszcze.

    Polubienie

    1. Moim zdaniem dobór słów i ta cała „liryka” powinna uwypuklać treść. Najgorzej, jak ktoś nie ma nic do powiedzenia a pisze rokokowe wiersze. Doprowadza mnie to do szału. Wulgaryk, to gatunek epatujący wulgaryzmami, dla podkreślenia – jakże często – braku słownictwa. Można nurzać się w „kurwach” i pisać coś, co tego zupełnie nie wymaga. Czasami o „mocy wiersza” decyduje nie treść a słownictwo.
      Ja próbuję uczyć się pisać, bo to dla mnie swoista namiastka Sacrum. Stąd „wulgaryki”. Napisałem jeden i – prawdopodobnie – jedyny.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  3. Turpiści nic nie mogli by Ci zarzucić, choć ja nie przepadam za tym kierunkiem w poezji czy sztuce. Wiem, że to takie oczarowywanie samej siebie odrzucając brzydotę, ale człowiek woli spojrzeć w bok niż sobie w oczy. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. To akurat pisałem o kimś innym, mocno wkurzony. Stwierdził, że nic nie umiem i (dlatego) nie mogę oceniać poezji Stachury. Ów Pan pisze mniej więcej w taki sposób. Albo żali się, jakie to ziazi mu zrobiła matka.
      Bueeee.
      Na poema.pl jest sporo wulgaryków, nie jestem żadnym prekursorem. I to, niestety, nie jest turpizm. Raczej chamizm i niewybrednizm.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s