Badanie o pracę

Podczas rozmowy w sprawie pracy nie dowiedziałem się nic. Ani o pieniądzach, ani żadnych innych konkretów. Pani Psychiatra, tłusta i dobroduszna, dopytywała i dopytywała. Powiedziałem jej stanowczo za dużo. Miałem wrażenie, że rozmawiamy przy kawie. Tylko nie było kawy. Stało ogromne biurko między nami. Naciskała łagodnie, czułem się coraz bardziej, jak opiniowany w sprawie za morderstwo.
Niepokój wzbudziły pytania o gabinet i sprawy zdrowotne. Nie powinno jej to obchodzić. Nawet przy kawie – bez kawy, z biurkiem…
Miała na sobie biały uniform lekarza, kazała czekać w kolejce z pacjentami.
Ja –właściwy człowiek we wskazanym miejscu.
Narastające wkurwienie, o które trudniej przy rozmowie twarzą w twarz. Nawet z tym meblem rozgraniczającym petenta od władcy.
Sam będąc psychiatrą, początkowo dałem się złapać. Dobrze grała na emocjach. – Fach w głowie i ustach.
Rozebrało do naga grube babsko.
Grube babsko rozebrało do naga.
Babsko rozebrało do naga grube.
Grube do naga babsko rozebrało
Do naga babsko rozebrało grube…
Koniec i kropka. Wychodząc stamtąd wiedziałem już, że nie będzie tej pracy. Wyszedłem wkurwiony. Jechałem do domu wkurwiony. Siadłem do komputera wkurwiony. Mail: „Szanowna Pani Doktor. Dziękuję, lecz nie decyduję się na współpracę. Z poważaniem, etc. etc.”
Znam takich. Psychiatrów. Nie mam. Dobrych. Doświadczeń.
A wiedziałem że. Trzeba. Uważać. Na takie. Robactwo.

6 myśli na temat “Badanie o pracę”

  1. R.G.B.G. klasyczno mantra Ha Ha Ha….kiedyś żech wymyśleł tako w Twoim stylu:
    Szary krzyż nasz, szary krzyż nasz, krzyż nasz, szary szary, szara rama, szara rama, rama rama szara szara…i tak tryliardy razy…P.Z.D.R. (perspektywa zdrady daje rozpad…/entropia znaczy/)

    Polubienie

      1. Wiersz, dość klasyczny, do głowy mi przyszedł. Pójdzie do Psychopatów – Artystów na pożer.
        Pozdrawiam.

        Polubienie

  2. Witaj w klubie, ja od 13 zaczynam nową pracę. Przejść egzamin to ogrom nerwów, babska grubego nie będzie, ale tyran- sprawiedliwy. Lubię z takimi pracować . Pozdrawiam i oby następnym razem jakaś chudzina się trafiła.

    Polubienie

    1. Ja nie zaczynam nowej pracy. Od 20. kilka godzin w piątek po południu, 30 km za Krakowem. Muszę się starać o rentę, bo – płacąc ZUS – szybko stracę zdrowie ( to około 2 tys. miesięcznie, czyli 40 godzin pracy, licząc „przeciętną stawkę NFZ” na 50 PLN/godz. Na razie powinienem utrzymywać rodzinę a pewnie skończy się na wyjeździe Słonisi tam, skąd ją ściągnąłem (czyli do Niemiec).
      Miłe perspektywy, nie mam jasnych planów.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s