Deszcz (II)

szumem spod chmury
szumem na mury
deszcz

na dachy szyby
szum uporczywy
deszcz

pieśnią nas koi
Pan Niepokoju
deszcz

sen nic nie warty
deszcz ci wystarczy
wiesz?

2 myśli na temat “Deszcz (II)”

    1. Witaj.
      To utwór z 1990 roku, nieco dopracowany wczoraj z rana. Deszcz to, w zamyśle, metafora. Jeśli trzy razy deszcz poczułeś, to dobrze. Bo miało my c trzy razy. Czwarty, to pointa (tak się pisało kiedyś ‚puenta’). Ja raczej nie preferuję rymów, ale ten mi wskoczył sam do głowy.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s